Ile można zarobić na małym blogu? Recenzja giełdy linków Prolink

Przez JulianRecenzje, , With 3 comments

Właśnie minął rok od czasu jak zainteresowałem się zarabianiem na blogach i zarejestrowałem CrackingCookies.pl w giełdzie linków Prolink. Od niedawna się z tego wycofuję, lecz niekoniecznie z ich winy – po prostu przestało mi odpowiadać reklamowanie testów ciążowych, tanich mieszkań i randek internetowych. W tej chwili na blogu testuję AdSense, ale jeszcze nie wiem, czy coś z tego będzie. Jestem na łasce i niełasce Google. :)

Większość z Was mogła nawet nie zauważyć tego, że sprzedaję na blogu miejsce reklamowe dla linków – rzeczywiście można to robić trochę potajemnie, wystarczy wrzucić skrypt Prolinka jako najniższy widget na pasku bocznym, a na niektórych podstronach będą się tam wyświetlały jakieś jedno-dwa zdania typu „zadbaj o bezpieczeństwo Twoje i bliskich” czy „skuteczne randki internetowe”, gdzie słowa „bezpieczeństwo” i „randki” to hiperłącza.

Jeśli masz małego (bloga)

Prolink nie klasyfikuje witryn ze względu na odwiedziny czy unikalnych użytkowników. Również zarobki nie są uzależnione od kliknięć w te linki – one muszą tam po prostu być. I już. Dlatego ten system nadaje się zarówno dla dużych witryn, jak i małych blogów.

Co więcej, moje zarobki były takie same gdy zaczynałem – przy 3.000 unikalnych użytkowników miesięcznie, jak i kilka miesięcy później, gdy statystyki wzrosły dwukrotnie.

Jak to działa

Instalujemy gdzieś na stronie skrypt Prolinka. Zajmuje to mniej niż 5 minut. Następnie raz dziennie wchodzimy do swojego panelu sterowania i sprawdzamy, czy pojawiły się jakieś oczekujące linki. Jeśli tak, to znaczy, że ktoś chce u nas kupić miejsce reklamowe.

Gdy zaakceptujemy taki link, będzie się on u nas wyświetlał cały miesiąc. W moim przypadku zysk za taką jedną transakcję to (po miesiącu) około niecałej złotówki. Niby mało, ale to dopiero jeden link. Podstron na blogu zazwyczaj ma się wiele, a załóżmy że na co drugiej sprzedamy po dwa linki. I jest nieźle.

logo_prolink

Logo Prolink

Jak wypłacić pieniądze

Bardzo prosto. Gdy nasze saldo przekroczy 100 zł:

  • zlecamy wykonanie zapłaty
  • pobieramy szablon rachunku, który wypełniamy elektronicznie w Wordzie, a następnie przesyłamy go mailem do Prolinka

Po kilku tygodniach pieniądze trafiają na nasze konto.

Ile można na tym zarobić

Wszyscy pewnie od razu przescrollują tutaj. :)

Wyniki z całego roku, kwiecień 2012 – kwiecień 2013:

  • średni zysk miesięczny (po odliczeniu podatku) – 47 zł
  • średnia liczba unikalnych użytkowników w miesiącu – 6500
  • pagerank – 2
  • średnia liczba podstron na blogu – 80

Czy to się opłaca

Nie wiem. Serio.

Nie testowałem innych metod zarabiania na blogach. Dla osoby uczącej się (jak ja) 50 zł miesięcznie to miły dodatek, który przy okazji pozwala pokryć koszty utrzymania witryny.

Ze współpracy z Prolinkiem jestem zadowolony, panel użytkownika działa sprawnie i szybko, zaakceptowanie lub odrzucenie nowych linków to kwestia 10 sekund. Nie trzeba się niczym martwić. Pieniądze zarabiamy nawet śpiąc, a wypłaty rzeczywiście trafiają na konto:

screen_mbank_wyplata_prolink_pikselizacja

Fragment screena okna mBanku

Postscriptum

Nie napisałem tego wpisu by zachęcać Was do stworzenia sobie konta za pomocą mojego linku partnerskiego. Po prostu – używałem Prolinka przez cały rok i postanowiłem zamieścić tu swoją opinię.

A jedyny odnośnik w tym tekście prowadzi do Bloga o zarabiania na blogach Krzysztofa Lisa. Prawdziwa skarbnica wiedzy, serio. :)